„Solidarność” 1980


Plakat "Solidarności" z 1980 roku


Po zakończeniu strajku sierpniowego i podpisaniu porozumień w Szczecinie, Gdańsku i Jastrzębiu doszło do bezpośrednich spotkań założycieli „Solidarności” z prymasem Wyszyńskim, a w styczniu 1981 roku delegacja Związku poleciała do Rzymu na spotkanie z Papieżem. Już szóstego września prymas Wyszyński przyjął przedstawicieli „Solidarności” z Lechem Wałęsą na czele. Prymas mówił wówczas: „w gwałtownych przemianach społecznych grozi zawsze niebezpieczeństwo i pokusa nadmiernego skupiania się na rozgrywkach personalnych. [...] Nie idzie o to, aby wymieniać ludzi, tylko o to, aby ludzie się odmienili, aby byli inni, aby, powiem drastycznie, jedna klika złodziei nie wydarła kluczy od kasy państwowej innej klice złodziei. Idzie o odnowę człowieka”.

„Idzie o odnowę człowieka” – to było motto, którym miała się kierować przez najbliższe miesiące i lata „Solidarność”.

Pierwsze dni i tygodnie po zakończeniu strajków na Wybrzeżu i w kopalniach były dla „Solidarności” wytężoną pracą organizacyjną. MKS ze Stoczni Gdańskiej zmienił nazwę na Międzyzakładowy Komitet Założycielski w Gdańsku, który pełnił praktycznie funkcję struktury organizacyjnej „Solidarności” w całym kraju. W kraju komitety strajkowe zmieniały się w lokalne komitety założycielskie.

17 września delegaci z różnych ośrodków w Polsce postanowili, że utworzą jeden wspólny Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. Wybrano Krajową Komisję Porozumiewawczą NSZZ „Solidarność”. Został uchwalony projekt statutu, który 24 września został złożony do rejestracji w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie. Przez cały czas działalności „Solidarności” towarzyszyły jej konflikty, które przeważnie były zawinione, a nawet prowokowane przez władze. W pierwszym okresie był to spór o kształt statutu oraz realizację podpisanego Porozumienia Gdańskiego.

Organizowanie się struktur „Solidarności” przebiegało bardzo szybko. Sprzyjał temu ogromny entuzjazm całego społeczeństwa, które z nadzieją liczyło na dalsze pokojowe i demokratyczne zmiany w kraju. Na drodze stanął jednak nieprzyjazny, a z czasem wrogi, aparat partyjny kierujący państwową administracją i służbami milicyjnymi oraz wojskiem. Dlatego okres legalnej działalności „Solidarności” w latach 1980-1981 to wiele konfliktów, strajków i manifestacji. Wydarzeniami, które najbardziej skupiły uwagę społeczeństwa, była rejestracja „Solidarności”, odsłonięcie Pomnika Poległych Stoczniowców w Gdańsku, wizyta delegacji „Solidarności” u Jana Pawła II, konflikt bydgoski i krajowy zjazd Związku.

Jesienią 1980 r. celem wysiłków SB i partyjnej propagandy było przedstawienie w jak najgorszym świetle środowisk przedsierpniowej opozycji i odcięcie ich od wpływu na powstające komitety założycielskie „Solidarności”. Władza wiedziała, że ludzie z Wolnych Związków Zawodowych, Komitetu Obrony Robotników, Ruchu Młodej Polski i Konfederacji Polski Niepodległej nie są podatni na manipulacje. Partia zdawała sobie sprawę, że bez zaplecza intelektualnego rodzącą się „Solidarność” będzie można łatwiej sterować. Elementem tej samej gry było zmienienie przez władzę stosunku do Kościoła, któremu zaczęto szybciej wydawać zgody na budowę kościołów i przydziały niezbędnych do budowy materiałów oraz powołano komisję wspólną Episkopatu i rządu do rozwiązywania bieżących problemów.

Leszek Biernacki

wszechnica@solidarnosc.org.pl

Dodaj komentarz