Strajki w kraju – Lubelski lipiec

Od pierwszego lipca 1980 r., kiedy to zaczęła obowiązywać podwyżka cen mięsa i wędlin, zastrajkowali robotnicy w WSK PZL-Mielec (strajkowali do 5 lipca), „Ursus” w Ursusie, „Autosan” w Sanoku, „Ponar” w Tarnowie, Zakładach Metalurgicznych „Pomet” w Poznaniu (strajkowali do 4 lipca), kierowcy Transbudu w Tarnobrzegu, zatrudnieni przy budowie elektrowni Połaniec.


Dzień później do strajku doszło w Fabryce Przekładni Samochodowych „Polmo” w Tczewie (strajk do 4 lipca), na niektórych wydziałach Huty Warszawa, w filii Zakładów Mechanicznych Ursus w Ostrowie Wielkopolskim i Włocławku, w Centrum Naukowo-Produkcyjnym Technik Komputerowych i Pomiarów w Warszawie oraz w Rzeszowskim Kombinacie Budowlanym w Dąbrowie Górniczej – wszędzie żądano podwyżek lub zmiany norm pracy. Kontynuowano strajk w „Ursusie”. Pracownicy dostali podwyżki. 3 lipca doszło do następnych strajków w: Fabryce Lamp Kineskopowych Zelos w Piasecznie k. Warszawy, Walcowni w Śremie (filia Zakładów im. H. Cegielskiego w Poznaniu), żyrardowskich Zakładach Remontu Obrabiarek Ponar-Reso, Zakładach Spirytusowych Polmos i Zakładach Garbarskich Syrena. Strajkujące załogi walczyły o cofnięcie decyzji o podwyżkach. 4 lipca zastrajkowało Tarnowskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego.


Tak zaczęło się długie, pochmurne i bardzo deszczowe lato 1980 r., którego gorącego zakończenia nikt nie przewidział.


Tydzień później, 8 lipca, rozpoczął się strajk w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku, Fabryce Samochodów Osobowych na Żeraniu (do 10 lipca), Zakładach Lniarskich w Żyrardowie (do 14 lipca), Zakładach Mięsnych w Grudziądzu, Instalu w Kaliszu, Przedsiębiorstwie Gospodarki Rolnej w Grabowie Kościerskim. Żądano zniesienia podwyżek cen, podwyższenia zarobków, podwyższenia stawek za przestoje i gwarancji bezpieczeństwa dla strajkujących.


Od tego dnia rozpoczęła się fala strajków na Lubelszczyźnie, określana mianem Lubelskiego Lipca. W WSK Świdnik utworzono komitet strajkowy – wśród żądań pojawił się postulat podwyższenia dodatków rodzinnych do poziomu obowiązującego w milicji. Impulsem do strajku była podwyżka ceny obiadu – kotlet schabowy zdrożał z 10,20 na 18,10 zł. Robotnicy wpadli w złość, tym bardziej, że od dawna uskarżali się na „podłe żarcie” i ciągłe podwyżki. Mirosław Kaczan wezwał robotników do strajku na Wydziale W-320, głośno krzyknął – Chłopaki, nie robimy! To wystarczyło, aby stanęła cała hala, a niedługo potem cały zakład. Wzburzenie robotników było spowodowane także tym, że dzień wcześniej w państwowej telewizji wyjaśniano, że podwyżki cen nie obejmują punktów zbiorowego żywienia – czyli także zakładowych stołówek i barów. Odebrano to jako świadome kłamstwo władzy. Strajkowano przeciw kłamstwu.


Od 8 lipca strajkowali także robotnicy ASO „Polmozbyt” z ul. Wojciechowskiej w Lublinie. Dziewiątego lipca do strajku przyłączyła się Fabryka Maszyn Rolniczych „Agromet”, potem Lubelskie Zakłady Naprawy Samochodów, Fabryka Samochodów Ciężarowych oraz Lubelskie Zakłady Przemysłu Skórzanego i Lokomotywownia PKP.


9 lipca władze poinformowały o ograniczeniu podwyżki i zapowiedziały na rok 1981 podwyżkę emerytur tzw. starego portfela, dodatków rodzinnych i najniższych płac. Nie zahamowało to narastania fali strajków.


11 lipca podpisano pierwsze w historii PRL porozumienia między strajkującymi robotnikami WSK Świdnik a władzą. 9-punktowy dokument w imieniu załogi podpisali: Zofia Bartkiewicz, Zygmunt Karwowski oraz Roman Olcha, w imieniu władz: dyrektor naczelny WSK Jan Czogała, przewodniczący samorządu robotniczego oraz przewodniczący Rady Zakładowej.


Strajki jednak wybuchły w nowych zakładach pracy. 14 lipca strajkowały już Zakłady Mięsne, Lubelska Fabryka Wag, Zakłady Jajczarsko-Drobiarskie, Herbapol, Drzewno-Chemiczna Spółdzielnia Inwalidów, WPHW i MPK. 16 lipca zastrajkował cały lubelski węzeł kolejowy PKP, do torów przyspawano wagony. 18 lipca w lokalnej prasie wydrukowano „Apel do mieszkańców Lublina”, podpisany przez I sekretarza KW PZPR i przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Narodowej. Był on dodatkowo rozklejony na ulicach miasta oraz odczytany na antenie lokalnej rozgłośni radiowej. Biuro Polityczne KC PZPR powołało Komisję Rządową z wicepremierem Mieczysławem Jagielskim, która 19 lipca przyjechała do strajkujących. Negocjacje prowadzono w poszczególnych zakładach. Z reguły władze szły na ustępstwa płacowe, gwarantowały bezpieczeństwo strajkującym oraz zgadzały się na przeprowadzenie nowych wyborów do rad zakładowych. Władze zobowiązały się też do publicznego przeproszenia strajkujących za publikowanie obraźliwych dla strajkujących komentarzy w partyjnym dzienniku „Sztandar Ludu”.


W okresie od 8 do 24 lipca w województwie lubelskim strajk podjęło około 50 tys. pracowników ze 150 zakładów pracy. Protesty zakończyły się 25 lipca. 22 lipca 1980 r. w Lublinie po raz pierwszy od 1944 r. nie obchodzono rocznicy Manifestu PKWN, a miasto nie było z tej okazji przystrojone.


Od połowie lipca wzrastało napięcie społeczne na Śląsku. Górnicy kopalń „Brzeszcze” w Brzeszczach i „Andaluzja” w Piekarach Śląskich z powodu zmniejszeniem wynagrodzeń (pod pretekstem niewykonania w czerwcu planowych zadań) zagrozili, że przerwą pracę i nie będą jej podejmować w wolne soboty. Niezadowoleni z obniżenia zarobków byli także górnicy z kopalń „Kazimierz Juliusz” w Sosnowcu i „Sośnica” w Gliwicach. Według nich zmniejszenie wynagrodzeń związane było z wprowadzeniem systemu czterobrygadowego. Bytomscy górnicy z „Dymitrowa” i „Szombierek” krytykowali czterobrygadówkę twierdząc, że wprowadzono ją w sposób nieprzemyślany, co wywołało wzrost kosztów wydobycia. Władze odnotowały także sytuacje konfliktowe w elektrowniach „Siersza” i „Rybnik”, Fabryce Obudów Cieplnych „Ponar-Zawiercie” w Zawierciu, Węźle PKP w Łazach, Zakładach Chemicznych „Azot” w Jaworznie, czy Zakładach Terenowych „Prodryn” w Chorzowie. W tych wszystkich wypadkach, w których uznawano, że sytuacja w zakładzie pracy grozi strajkiem, dyrekcje i kierownictwa ustępowały roszczeniom pracowników i obiecywały, że w „najbliższym” czasie dokonane zostaną odpowiednie podwyżki płac i będą przyznane premie.


W okresie od 9 do 31 lipca przeważnie krótkie strajki wybuchały na terenie całego kraju. Przeważnie żądano podwyżek od 1000 do 1500 zł oraz kontroli gospodarności w zakładach i lepszego sposobu zarządzania. Strajki miały charakter głównie ekonomiczny, protestujący domagali się przede wszystkim podwyżek, postulaty polityczne i związkowe nie odgrywały dużej roli. Rozszerzały się bardzo szybko. Była w tym zasługa KOR. Do Jacka Kuronia, w mieszkaniu którego mieściło się biuro KOR, trafiały z całej Polski informacje, a stamtąd do zagranicznych korespondentów. Wieczorem o wszystkim informowało Radio Wolna Europa.


Latem m.in. strajkowały: Zakłady Mięsne w Grudziądzu (9 VII); Zakłady im. Róży Luksemburg w Warszawie (9 VII); Zakłady Tkanin Technicznych w Żyrardowie (9-14 VII); Fabryka Samochodów Osobowych na Żeraniu w Warszawie (10-14 VII); Fabryka Naczyń Emaliowanych Światowid (10 VII) i wydział zbrojarni Betoniarni nr 1 w Myszkowie (10-14 VII); Zakłady Wytwórcze Urządzeń Telefonicznych w Warszawie (11 VII); Zakłady Emma-Apator w Toruniu (11 VII); Zakład Z-3 Zakładów Chemicznych w Oświęcimiu (11 VII); Zamech w Elblągu (11 VII); Wytwórnia Konfekcji Poldres i Zakłady Przemysłu Pończoszniczego Stella w Żyrardowie (11-14 VII); Poznańskie Zakłady Spirytusowe Polmos (11 VII); Wydział Odlewni Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Gorzycach k. Sandomierza (11 VII); Zakłady Elektrotechniczne Warel w Warszawie (12-14 VII); Warszawska Fabryka Pomp (14-15 VII); Elektromontaż w Łodzi (14 VII); Tarchomińskie Zakłady Farmaceutyczne Polfa w Warszawie (14 VII); Spółdzielnia Transportu Wiejskiego Oddział w Mielcu (14 VII); Fabryka Obrabiarek Precyzyjnych Awia w Warszawie (15 VII); Zakłady Mięsne w Ostrołęce (15 VII); Zakłady Mięsne w Warszawie (16 VII); Przedsiębiorstwo Transportowo-Sprzętowe Budownictwa Transbud we Włocławku Oddział Kutno (16 VII); Huta Stalowa Wola (17-21 VII); Zakłady Graficzne RSW-Prasa w Warszawie (18 VII); Kopalnia Miedzi Polkowice (18-19 VII); Zakłady Automatyki Przemysłowej Mera-Zap w Ostrowie Wielkopolskim (18-21 VII); Kopalnie Miedzi Lubin i Rudna (19 VII); Ostrołęckie Zakłady Celulozowo-Papiernicze (19 VII); Przedsiębiorstwo Transportu Samochodowego Łączności w Warszawie (21 VII); filia ZM Ursus w Ostrowie Wielkopolskim (21 VII); włocławskie Azoty (23 VII); Zakłady im. H. Cegielskiego w Poznaniu (23-24 VII); Fabryka Urządzeń Mechanicznych w Ostrzeszowie (23-24 VII); Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego i Wielkopolskie Zakłady Przemysłu Drzewnego Sklejka w Ostrowie Wielkopolskim (23-24 VII); Fabryka Domów w Stalowej Woli (23-26 VII); Lokomotywownia PKP w Gdyni-Grabówku (23-26 VII); Zakłady Elektrotechniki Motoryzacyjnej Polmo w Świdnicy (24 VII); Lokomotywownia PKP w Gdyni-Chyloni (24 VII); Zakład Doświadczalny Instytutu Łączności w Warszawie (24 VII); kilka fabryk Ostrowa Wielkopolskiego, m.in.: Baza Transportu Kombinatu Przemysłu Budownictwa Przemysłowego (24 VII), Zakłady Jajczarsko-Drobiarskie (24 VII), Zakłady Elementów Betonowych Prefabet (24 VII); zakłady pracy w Dusznikach i Namysłowie (24-26 VII); Fabryka Maszyn Rolniczych Archimedes we Wrocławiu (25 VII); Zakłady Mięsne w Nisku (25 VII); Zakłady Naprawcze Mechanizacji Rolnictwa w Słupsku (26 VII); Zakłady Naprawcze Mechanizacji Rolnictwa w Radomiu (26 VII); Jarocińskie Zakłady Papy Oddział w Czerwonaku (26 VII); Dolnośląskie Zakłady Elektryczne Dolmel we Wrocławiu (28-29 VII); Zakłady Metalowe Nimet w Nisku (28-29 VII); Zakłady Azotowe w Tarnowie (31 VII).


29 lipca zastrajkowała dwutysięczna załoga II rejonu przeładunkowego w porcie gdyńskim. Dzień później do strajku w porcie przyłączyły się: Dział Głównego Mechanika, Wydział Mechaniczny i Inżynieryjno-Budowlany oraz część Elektrycznego. Strajk skończył się po podpisaniu porozumienia z dyrekcją. Gdy zakończył się strajk w Gdyni pracę na dwie godziny drugiego sierpnia przerwali gdańscy portowcy.


Lipcowe strajki ogarnęły łącznie 81 tys. pracowników ze 177 zakładów.


1 sierpnia doszło do strajku w Zakładach Tworzyw Sztucznych „Erg” w Bieruniu Starym. Strajk zakończył się po rozmowach z dyrekcją zjednoczenia, która obiecała rozpatrzenie na „wyższym szczeblu” roszczeń płacowych. 4 sierpnia rozpoczął się w Warszawie trwający tydzień strajk MPO. Wysunięto postulaty nowych wyborów do rad zakładowych, pisemnej gwarancji bezpieczeństwa dla strajkujących, zapłaty za okres strajku, dodatku za pracę w szkodliwych warunkach i in. 11 sierpnia w Warszawie rozpoczął się trzydniowy strajk MPK. Kolejno strajkowały wszystkie zajezdnie autobusowe i tramwajowe. Do strajku przyłączyli się taksówkarze MPT. Żądano podwyżek i lepszego traktowania ludzi.


W pierwszej połowie sierpnia strajkowały: Fabryka Polmo-SHL w Kielcach (1 VIII); Fabryka Pras Automatycznych Prasomet we Włochach k. Warszawy (1 VIII); Zakłady Mechaniczne im. Marcelego Nowotki w Warszawie (1 VIII); Fabryka Przemysłu Jedwabniczego (2 VIII); Zakłady Włókien Sztucznych Stilon i Zakład Stolarki Budowlanej w Gorzowie Wielkopolskim (2 VIII); kilkanaście zakładów w Łodzi, m.in.: Łódzkie Zakłady im. Obrońców Pokoju (4 VIII), Zakłady Wyrobów Papierniczych (4 VIII), Harnama (4 VIII), Skogar (4 VIII), ZKT Teofilów (4 VIII), Stomil (4 VIII); Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Warszawie (4-11 VIII); Runotex w Kaliszu (4 VIII); Miejskie Przedsiębiorstwo Wodno-Kanalizacyjne w Warszawie (7 VIII); Zakłady Lniarskie w Bielsku Białej (8 VIII); Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Wałbrzychu (12 VIII); Zakłady Aspa i Instytut Automatyki Systemów Energetycznych we Wrocławiu (13 VIII).


W Bielsku-Białej zastrajkowała Fabryka Maszyn Włókienniczych „Befama”. Powstała Komisja Robotnicza, która oprócz żądań ekonomicznych wysunęła postulat nierepresjonowania strajkujących i nowych wyborów do związków zawodowych.


8 sierpnia KSS „KOR” wydał oświadczenie, które było kolportowane w całym kraju: „Siła obecnych strajków wynika z trzech przyczyn: 1. Strajkujący są często dobrze zorganizowani, nie opuszczają terenu zakładów i w spokoju stawiają swoje żądania; 2. Strajki wybuchają w całym kraju – siłą poszczególnego strajku są więc wszystkie inne; 3. Informacje o strajkach, żądaniach i warunkach, na jakich osiąga się porozumienie, są gromadzone i rozpowszechniane. Innymi słowy siłą obecnych strajków jest organizacja i solidarność. Jeśli uda się organizację i solidarność zachować, umocnić i upowszechnić – można żywić nadzieję, że kraj wyjdzie z krytycznego położenia, w jakie go wtrącili ludzie sprawujący w nim władzę. Jeśli osłabnie siła zorganizowanych załóg – władze przystąpią do tłumienia rodzącego się ruchu robotniczego w sposób równie bezlitosny, jak w czerwcu 1976”. Dwa dni później członkowie Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża podjęli w Gdańsku decyzję o strajku w Stoczni Gdańskiej. Bogdan Borusewicz wyznaczył jego termin na 14 sierpnia.


Leszek Biernacki

Dodaj komentarz