Odsłonięcie Pomnika Poległych Stoczniowców



Ostatniego dnia strajku, już po podpisaniu porozumień, Lech Wałęsa po raz ostatni przemówił z bramy stoczni, powiedział m.in.:


Jeszcze jedną rzecz chciałbym ustalić. Może zrobię to jako dyktator, ale wybaczcie państwo. Na mnie spoczywa krew grudnia siedemdziesiątego roku, mojej nieudolności kierowania siedemdziesiątym rokiem. W związku z tym chciałem ustalić stałe nasze spotkanie – 16 grudnia zawsze. Zawsze będziemy się tu spotykać. To jest data niezmienna i stała, pamiętajcie. Jak mnie nie będzie to szukajcie mnie. Ja będę zawsze. Na kolanach, ale przyjdę tu, pamiętajcie o tym! I powiem, czy jest dobrze, czy jest źle. Powiem jak jest, jak sytuacja wygląda. Ja położyłem swoją głowę i położę zawsze! Tu powiem, czy się wywiązujemy, czy nie. Jeśli nie, to mnie zlinczujcie. Zawsze będę z wami!.


Gdy to mówił wskazał ręką na miejsce dorocznych spotkań, na którym stał wówczas drewniany krzyż ustawiony po pierwszej odprawionej przed bramą stoczni mszy. W grudniu w tym miejscu stał już monumentalny pomnik.



Pomnik Poległych Stoczniowców w Gdańsku w dniu odsłonięcia. Fot. © Leszek Biernacki


16 grudnia na uroczystość odsłonięcia pomnika Poległych Stoczniowców w Gdańsku przyjechały delegacje „Solidarności” z całego kraju. Przybyli na nie przedstawiciele rządu – w osobie Henryka Jabłońskiego, przewodniczącego Rady Państwa, partii – I sekretarz PZPR w Gdańsku Tadeusz Fiszbach, wojska – komandora Ludwiga Janczyszyn, który zebrał gromkie oklaski, gdyż podobno miał w czasie sierpniowych strajków powiedzieć, że Marynarka Wojenna nie będzie strzelać do robotników i jak będzie trzeba to ustawi się między nimi a otwartym morzem, Episkopatu i NSZZ „Solidarność”.


O godzinie siedemnastej na zapełnionych setkami tysiącami ludzi placu i przyległych ulicach rozpoczęły się oficjalne uroczystości. Zawyły syreny i rozległo się bicie dzwonów wszystkich gdańskich kościołów. Następnie z głośników popłynęła wzruszająca kompozycja Krzysztofa Pendereckiego, specjalnie skomponowana na tę uroczystość, Lacrimosa. Daniel Olbrychski odczytał 11 Psalm Dawidowy w przekładzie Czesława Miłosza. Następnie wezwał wszystkich poległych do apelu. Na zakończeniu Apelu Poległych odczytał fragment orędzia prymasa Polski na Boże Narodzenie 1980 roku: „Umiłowanie ludzi i ziemi, czerpane z serca i myśli Stworzyciela człowieka, może uchronić oblicze ziemi od zniszczenia, może zatrzeć kainowe ślady, przezwyciężyć nienawiść i zło myśli ludzkiej, może napełnić je Duchem twórczego pokoju”.


Symbolicznego odsłonięcia pomnika dokonał przecinając biało-czerwoną szarfę Tadeusz Nastały, a Lech Wałęsa rozpalił znicz umieszczony na cokole pomiędzy krzyżami. Przewodniczący Związku zacytował fragment listu Episkopatu Polski, w którym biskupi przestrzegali przed podejmowaniem działań, które mogłyby narazić ojczyznę na niebezpieczeństwo, zagrożenie wolności i państwowości. Wałęsa mówił: „z tego miejsca, w imię patriotycznej postawy, sprawiedliwości i pokoju, wzywam was tu obecnych i wszystkich Polaków, ludzi dobrej woli, do całkowitej odpowiedzialności, ładu i poszanowania wszelkich praw i godności”.


Sekretarz Episkopatu Polski biskup Bronisław Dąbrowski przeczytał treść telegramu nadesłanego przez Papieża Jana Pawła II:


Odpowiadając na szczególną prośbę biskupa gdańskiego i mieszkańców Wybrzeża łączę się w dniu dzisiejszym z Wami drodzy bracia i siostry przy pomniku, który przypomina tragiczne wydarzenia sprzed lat dziesięciu i każe nam myśleć o wszystkich, którzy wówczas ponieśli śmierć. Polecam ich miłosierdziu Ojca Wszechwiecznego dziękując Bogu za to, że tegoroczne wydarzenia na Wybrzeżu miały przebieg całkowicie inny. Proszę Go, aby moim rodakom dał wszystkie siły potrzebne do budowania pokoju we wzajemnym poszanowaniu wspólnego dobra umiłowanej Ojczyzny. Nie przestając się modlić za Polskę i wszystkie jej sprawy z serca błogosławię uczestnikom uroczystości i wszystkim rodakom.

(spisane z taśmy)


Został odczytany list prymasa Stefana Wyszyńskiego, który napisał m.in.:


Znakiem potrójnego krzyża chcieliście upamiętnić, Umiłowani Stoczniowcy i Obywatele Trójmiasta, miejsce bolesnej tragedii, która przed dziesięciu laty skrwawiła bruki Gdańska i Gdyni. Ten znak krzyża Chrystusowego jest zarazem znakiem pojednania, przebaczenia i pokoju, którego tak gorąco pragniemy dla naszej wspólnej Ojczyzny.

Wszyscy to wiemy, że drogą do pokoju jest sprawiedliwość – fundament pokojowego życia i współpracy wszystkich warstw narodu. Prawda z miłości, pokój ze sprawiedliwości budzą zaufanie, poczucie odpowiedzialności i obowiązkowości – tych niezbędnych warunków zdrowego życia społecznego i narodowego. Niech znak potrójnego krzyża będzie natchnieniem w pracy i w ofierze.

(spisane z taśmy)


Po odśpiewaniu Bogurodzicy rozpoczęła się msza święta koncelebrowana przez metropolitę krakowskiego, kardynała Franciszka Macharskiego, który poświęcił sztandar „Solidarności”. Homilię wygłosił bp Lech Kaczmarek. Abp Macharski podczas poświęcenia pomnika mówił:


Dla uczczenia poległych w Gdańsku w grudniu 1970 roku. Z tą chwilą pomnik staje się rzeczą świętą, stanowiącą znak pojednania, znak zwycięstwa miłości nad nienawiścią, nadziei nad bolesnymi doświadczeniami przeszłości, znak zwycięstwa Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego na polskiej gdańskiej ziemi.

(spisane z taśmy)


Późnym wieczorem ponownie w kościele św. Brygidy w Gdańsku połączone chóry i orkiestry Trójmiasta wykonały Requiem Mozarta. Kilka godzin po uroczystościach telewizja pokazała ocenzurowaną relację z obchodów.


Grudniowe obchody miały ogromne znaczenie dla wszystkich obecnych oraz tych, którzy dowiadywali się o ich przebiegu z różnych relacji. Obchody, a przede wszystkim pomnik, stały się częścią wspólnej całemu narodowi symboliki, która pokazywała drogę od krwawej tragedii do zjednoczonych w 1980 r. podczas strajku ludzi, którzy potrafili w bezkrwawy sposób zwyciężyć. Ogromna, masowa demonstracja była w dziejach PRL czymś niespotykanym. „Solidarność” pokazała się na placach i ulicach w roli wielkiej legalnej organizacji. Uroczystości dały związkowcom poczucie siły. Podczas styczniowej wizyty w 1981 roku w Watykanie delegacja „Solidarności” podarowała papieżowi makietę pomnika.


Członkowie NZS w Trójmieście wzięli aktywny udział w przygotowaniach uroczystości odsłonięcia pomnika Poległych Stoczniowców. 8 grudnia w związku z uroczystościami do NZS AMG organizatorzy zwrócili się z prośbą o pomoc w zorganizowaniu służby medycznej. Za jej organizację odpowiedzialna była Ola Dziarczykowska (VI lek.). Studenci z UG, PG i WSM pracowali w recepcji, pomagali w sekretariacie, byli „bramkarzami”, zajmowali się rozprowadzaniem i naklejaniem plakatów.


17 grudnia odbyły się uroczystości w Gdyni. O godz. 5.00 rano przy przystanku Gdynia Stocznia odsłonięto pomnik Ofiar Grudnia 1970. Odprawiono uroczystą mszę świętą i odczytano Apel Poległych. Wmurowano kamień węgielny z aktem erekcyjnym, w którym napisano m.in.:


Dnia 17 grudnia 1970 r. na pobliskich pomostach kolejowych, wiadukcie i ulicach, na rozkaz władzy dokonano masowej masakry ludzi idących do pracy. […] Niech pomnik ten trwa: pomordowanym – jako symbol wiecznej pamięci, rządzącym – na znak przestrogi, że żaden konflikt społeczny w Ojczyźnie nie może być rozwiązany gwałtem, współobywatelom – ku pokrzepieniu nadziei, iż zło może zostać przezwyciężone. […] Autorem pomnika jest artysta – rzeźbiarz Stanisław Gierda, który współuczestniczył także w jego wykonaniu. Gro prac przy budowie pomnika jest udziałem robotników ze Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni. Fundusz, który umożliwił realizację tego przedsięwzięcia, powstał ze składek społeczeństwa całego kraju i rodaków z zagranicy. Dnia 17 grudnia 1980 roku, w obecności duchowieństwa, przedstawicieli władz oraz wielotysięcznej rzeszy Polaków, uroczyście poświęcono i wmurowano kamień węgielny wraz z niniejszym aktem erekcyjnym, na którym złożyli swoje podpisy przedstawiciele duchowieństwa, władz rządowych i miejscowych. Aktu poświęcenia dokonał ksiądz biskup Zygfryd Kowalski, sufragan Diecezji Chełmińskiej. Tegoż dnia w dziesiątą rocznicę gdyńskiej tragedii, nastąpiło uroczyste odsłonięcie pomnika. Działo się to w roku wielkich przemian dokonanych w Polsce przez Polaków – dla Polaków, w roku pańskim 1980, trzecim roku pontyfikatu Papieża Jana Pawła II.


Po odsłonięciu pomnika odbyła się niecodzienna konferencja prasowa dla dziennikarzy krajowych i zagranicznych z udziałem rodzin zabitych w grudniu 1970 r.


Wieczorem o godz. 17.00 rozpoczął się w Gdyni na placu przy urzędzie miasta koncert chórów i orkiestr. W miejscu planowanej budowy pomnika o godz. 18.00 wmurowano kamień węgielny. Następnie została odprawiona uroczysta msza święta. Wieczorem o godz. 20.15 w kościele Seca Jezusowego w Gdyni chóry i orkiestry Trójmiasta wykonały Requiem Mozarta.


Jerzy Holzer zauważył, że grudniowe obchody miały ogromne znaczenie dla wszystkich obecnych oraz tych, którzy dowiadywali się o ich przebiegu z różnych relacji:


Wytwarzały wspólną całemu niemal narodowi symbolikę, w której zawarte było wspomnienie krwawej masakry 1970 roku oraz zjednoczonych, potężnych i zwycięskich tłumów 1980 roku. Po raz pierwszy „Solidarność” wyszła na place i ulice, zresztą za zgodą władz, po raz pierwszy ukazała się w roli wielkiej legalnej organizacji. Wzrost poczucia siły, jaki wystąpił w „Solidarności”, przyjmowany był przez władzę z dużym niepokojem”

(Jerzy Holzer, Solidarność 1980–1981. Geneza i Historia, Agencja Omnipress, Warszawa 1990, 164–165).

 

Leszek Biernacki


Zobacz

Nagranie dźwiękowe uroczystości odsłonięcia Pomnika Poległych Stoczniowców


Dokumentacja fotograficzna Leonarda Szmaglika budowy i odsłonięcia pomnika Poległych Stoczniowców



wszechnica@solidarnosc.org.pl



Dodaj komentarz