Leszek Biernacki, odsłonięcie pomnika Poległych Stoczniowców


Od rana miasto żyło przygotowywanymi uroczystościami. Z całego kraju przyjeżdżały delegacje „Solidarności”. Była jak na grudniowy dzień ładna pogoda, ale gdy zaszło słońce coraz bardziej doskwierał okropny ziąb. O godz. 17.00 zawyły syreny i rozległo się bicie dzwonów we wszystkich gdańskich kościołach.

Z głośników popłynęła skomponowana specjalnie na tę uroczystość Lacrimosa Krzysztofa Pendereckiego. Daniel Olbrychski odczytał 11 Psalm Dawidowy w przekładzie Czesława Miłosza, a następnie wezwał do apelu poległych. Na zakończenie odczytał fragment orędzia prymasa Polski na Boże Narodzenie 1980 r. Symbolicznego odsłonięcia pomnika dokonali przedstawiciele rodzin zabitych stoczniowców: Jan Łopata, Ewa Ostrowska, Janina Tarczewska, Lech Widerlik i Tadeusz Nastały, który przeciął biało-czerwoną szarfę. Lech Wałęsa rozpalił znicz i wygłosił przemówienie. Zacytował w nim fragment listu Episkopatu Polski, w którym biskupi przestrzegali przed podejmowaniem działań mogących narazić Polskę na niebezpieczeństwo zagrożenia wolności i państwowości. Apelował: „W imię patriotycznej postawy, sprawiedliwości i pokoju wzywam was tu obecnych i wszystkich Polaków, ludzi dobrej woli, do całkowitej odpowiedzialności, ładu i poszanowania wszelkich praw i godności”. Po odśpiewaniu Bogurodzicy rozpoczęła się msza święta koncelebrowana przez metropolitę krakowskiego, kard. Franciszka Macharskiego, który poświęcił sztandar „Solidarności”. Homilię wygłosił bp Lech Kaczmarek. Sekretarz Episkopatu Polski bp Bronisław Dąbrowski odczytał telegram nadesłany przez Jana Pawła II i list prymasa Wyszyńskiego.

Podczas poświęcenia pomnika abp Macharski mówił: „Z tą chwilą pomnik staje się rzeczą świętą, stanowiącą znak pojednania, znak zwycięstwa miłości nad nienawiścią, nadziei nad bolesnymi doświadczeniami przeszłości, znak zwycięstwa Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego na polskiej gdańskiej ziemi”.

Pomnik stał się symbolem drogi od krwawej tragedii w grudniu 1970 r. do wydarzeń z sierpnia 1980 r., kiedy to zjednoczeni wokół wspólnych celów i ideałów ludzie potrafili w bezkrwawy sposób walczyć o swoje słuszne sprawy.


Otrzymałem przepustkę umożliwiającą jedynie robienia zdjęć z daleka od ołtarza ustawionego u stóp pomnika. W bezpośredni rejon ołtarza oraz miejsc dla najważniejszych gości mieli wstęp jedynie wybrani fotograficy zawodowi z agencji fotograficznych i niektórych czasopism, a także fotografowie zatrudnieni w MKZ.



Kontakt za mną:


biernacki.leszek@wp.pl



Dodaj komentarz