Leszek Biernacki, strajk oświaty i kultury, XI 1980


We wrześniu i w październiku sytuacja w kraju była napięta. Na Uniwersytecie Gdańskim ostro organizował się NZS. W całym województwie domagano się realizacji Porozumień Sierpniowych – głównie chodziło o tzw. wałęsówki, czyli rekompensaty wynagrodzeń. Do tego dochodziło jeszcze żądanie natychmiastowej rejestracji „Solidarności” bez zmian w statucie. Na budynkach zakładów pracy, nawet tych najmniejszych, wieszano transparenty. Pracownicy służby zdrowia nie mogąc strajkować wywieszali plakaty w szpitalach i przychodniach.


Do najpoważniejszego strajku w Regionie Gdańskim doszło jesienią 1980 r., po serii nieudanych negocjacji z komisjami rządowymi, które osobno prowadzili przedstawiciele służby zdrowia, oświaty oraz kultury. Do pierwszego starcia z ministrem kultury doszło w Urzędzie Wojewódzkim już 13 września 1980 r. Minister wysłuchał postulatów i obiecał je rozpatrzyć na następnych spotkaniach, 19 i 24 września. Przedstawione przez niego propozycje były nie do przyjęcia dla środowisk twórczych, które 28 września 1980 r. postanowiły m.in. nie odstępować od postulatu przekazywania minimum 2 proc. z budżetu państwa na kulturę.

Do 12 października nauczycielska „Solidarność” negocjowała z komisją rządową możliwość realizacji 148 postulatów. Wszystkie zostały odrzucone. Na czele powstałej Krajowej Komisji Koordynacyjnej reprezentującej przedstawicieli „Solidarności” z 23 województw stał polonista z Gdańska Roman Lewtak. 18 października negocjacje zostały zawieszone.


Przez cały wrzesień nie doszło do rozmów komisji rządowej zajmującej się problemami służby zdrowia z przedstawicielami „Solidarności”. Podjęto je dopiero 17 października. Alina Pienkowska w czasie rozmów z wiceministrem zdrowia Józefem Grendą reprezentowała przedstawicieli pracowników służby zdrowia i opieki społecznej z całego kraju. „Solidarność” żądała podwyżki płac o 1200–2000 zł, a ministerstwo proponowało kwotę 700 zł. W rozmowach nastąpił impas, który spowodował szeroką akcję protestacyjną w postaci wywieszania flag, noszenia biało-czerwonych opasek i akcji plakatowej. Żądano przyjazdu do Gdańska w dniu 7 listopada komisji upoważnionej do prowadzenia negocjacji, a nie tylko przedstawiania propozycji rządowych. Zagrożono podjęciem strajku przez wybrane placówki.


7 listopada 1980 r. po czterokrotnym zawieszaniu rozmów między stroną rządową a Komisją Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” jedenastu przedstawicieli „Solidarności” postanowiło pozostać w Urzędzie Wojewódzkim i podjąć strajk okupacyjny „do czasu podjęcia przez rząd konstruktywnych działań w celu poprawy katastrofalnej sytuacji w polskiej oświacie i wychowaniu”. W ten sposób rozpoczął się pierwszy w kraju strajk okupacyjny prowadzony w budynku urzędu administracji państwowej. W tym samym czasie w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku około 120 przedstawicieli pracowników służby zdrowia zrzeszonych w „Solidarności” negocjowało z komisją rządową. Negocjacje nie przyniosły rezultatów i pracownicy służby zdrowia również ogłosili strajk okupacyjny. Strajkujących w Urzędzie Wojewódzkim poparli strajkiem okupacyjnym na uczelni studenci Akademii Medycznej w Gdańsku.


Pięć dni później do strajku okupacyjnego przedstawicieli służby zdrowia i nauczycieli przyłączyli się reprezentanci środowiska kultury. Żądano podwyżek płac i zwiększenia nakładów na sferę budżetową oraz przeznaczenia na kulturę 2 proc. budżetu narodowego. Na czele strajku stanęli: Szymon Pawlicki, Halina Słojewska i Halina Winiarska.

Strajk zakończył się 17 listopada 1980 r. Strajkujący nauczyciele podpisali protokół ustaleń, w którym spisano możliwości realizacji 130 postulatów. Porozumienie podpisali minister oświaty i wychowania Krzysztof Kruszewski oraz Roman Lewtak z ramienia „Solidarności”.


Listopadowy strajk podsumowano miesiąc później. 20 grudnia 1980 r. członkowie komitetów strajkowych służby zdrowia, nauczycieli i kultury w piśmie do premiera Pińkowskiego zwrócili uwagę, że porozumienia z 17 listopada nie są dotrzymane, gdyż „Solidarność” nie otrzymała do konsultacji projektu budżetu przed wniesieniem go pod obrady sejmu. Dodatkowo zaprotestowano przeciwko niedopuszczeniu do rozpowszechniania filmu Robotnicy ’80.


Strajkujący w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku przedstawiciele środowisk twórczych, nie mogąc się doczekać na fotografa z MKZ, który udokumentowałby ich protest, przypadkiem spotkawszy mnie w siedzibie związku zmusili, abym z nimi pojechał do0 urzędu, bo już prawie podpisują porozumienie i chcą, aby i tu zrobiono zdjęcia, bo „pstrykają tylko u lekarzy”.  Pojechałem, zrobiłem. Trafiłem dodatkowo na moment podpisywania porozumienia strajkujących nauczycieli z ministrem. Na strajku służby zdrowia był Jacek Awakumowski i dlatego tam już zdjęć nie zrobiłem.





Kontakt ze mną:


biernacki.leszek@wp.pl

Dodaj komentarz